Koszyk Twój koszyk jest pusty ...
    » » Sławne ziele zwane tabaką
    Sławne ziele zwane tabaką
    Super promocja

    Sławne ziele zwane tabaką

    Sławne ziele zwane tabaką
    Średnia ocena (5/5):
    Średnia ocena 5/5
    (głosów 1)

    Koszt wysyłki: od 7,20 zł Dostępne formy wysyłki dla oglądanego produktu:Przesyłka pocztowa priorytetowa - 7,20 zł
    Kurier - 40,00 zł
    Odbiór osobisty - 0,00 zł

    Cena: 21,00 zł

    Cena poprzednia: 35,00 zł

    Ilość: szt.
    Dodaj do koszyka

    dodaj do schowka

    • Opis produktu
    • Recenzje produktu (1)
    Roman Marcinek napisał książkę naprawdę wyjątkową, jednocześnie uczoną i popularną, tyle historyczną, co aktualną. Rzecz jest o dziejach `tytoniowego ziela`, która to roślina jest ostatni ofiarą czarnego PR i to i nie tylko legendarne `black tabacco`, z którego do dziś wyrabia się największe papierosowe pyszności. Jednakże brutalne prześladowania palaczy nie są wyłącznie domeną czasów dzisiejszych. Autor, znakomity znawca przedmiotu przywołuje żałosny przykład `pierwszego europejskiego tytoniarza` p. Rodriga de Jerez, którym zajęła się św.Inkwizycja, gdyż palenie tytoniu uważano podówczas za oznakę przyjaźni ze wszelkim diabelstwem. Wylądował na siedem (!) lat w więzieniu. I taka to jest książka pełna świetnych anegdot i barwnych opisów, a jednocześnie kompetentna do szpiku kości. Pardon, do ostatniego `dymka`. To żadną miarą nie oznacza, że książka p. Marcinka propaguje jakiekolwiek zachowanie antyzdrowotne, jakże sprzeczne z aseptycznym duchem naszych czasów. Przeciwnie, autor systematycznie podkreśla zdrowotną rolę tytoniu w przekroju dziejowym. I wszystko porządnie napisane, w sam raz do czytania. To nie tylko lekcja historii. Ale biorąc pod uwagę dzisiejsze ruchy antytytoniowe, przeciwroślinne i przeciw naturze to również lekcja tolerancji.

    Sławne ziele zwane tabaką, Roman Marcinek, Muzeum Pałac w Wilanowie 2012, format 170x230 mm, stron: 368, ISBN: 978-83-60959-87-9
    Autor recenzji: Justyna Bąk Ocena produktu: Ocena produktu 5/5 Data napisania recenzji: 25-03-2013
    Wonny, dym unoszący się z kadzideł symbolizował niegdyś łączność sfery ziemskiej i niebiańskiej. Ciemne smugi, spowijające ołtarze, relikwie, wiernych podczas nabożeństw, a także ciała zmarłych podkreślały nie tylko świętość sakramentu, ale także oczyszczenie z grzechu oraz napełnienie boską mocą. W świecie starożytnym rytuał palenia ziół umożliwiał słynnym Apollińskim wieszczkom nie tylko kontakt ze zmarłymi, ale także poznanie przyszłości. Dla każdej cywilizacji ogień był symbolem magicznym i zawsze podkreślano jego boskie pochodzenie. Toteż trudno uwierzyć, że współcześnie ten niegdyś święty dym przybrał oblicze tak demoniczne i niebezpieczne, a to wszystko za sprawą rośliny zwanej tytoniem, która przybyła na kontynent Europejski jako jeden z licznych „darów nowego świata”. Zanim jednak tytoń okrzyknięty został iście „szatańskim wynalazkiem” cieszył się ogromną sympatią i bardzo solidnie zakorzenił się w kulturze europejskiej, a co za tym idzie także w Polsce. Jako pierwsza (ach co za ironia) zainteresowała się nim medycyna i od razu uznała je za remedium na wszelkie dolegliwości. Cudowne lekarstwo szybko przeistoczyło się w towar luksusowy, który polubiły nie tylko koronowane głowy. Tytoń bardzo szybko rozpowszechnił się wśród niższych warstw społecznych, a wielu namiętnych palaczy straciło dla niego głowę i to dosłownie ! Bowiem liczne pożary miasta i domostw zmusiły władze do zaostrzenia kar, w ten sposób palących na ulicach karano chłostą, a niepoprawnych miłośników fajki nawet posyłano na szafot. Skąd tytoń przybył do Rzeczypospolitej, tak naprawdę nie wiadomo. Wiadomo jednak, że i tutaj znalazł rzesze zwolenników. Roman Marcinek w sposób niezwykle ciekawy przedstawia barwny świat dawnej Rzeczypospolitej, przepełniony przepychem orientu, pełnej fajek wodnych, tureckich fajczarni, antypek z wiśniowego drewna, wysadzanych szlachetnymi kamieniami ustników fajek, które stanowiły pamiątkę rodzinną i były używane przez całe pokolenia. Bardzo często traktowane też jako bardzo wytworny podarunek, a czasem nawet dowód ogromnego uznania. Licznie cytowane źródła i ciekawe anegdoty sprawiają, że książka nie tylko sprawia wrażenie bardziej szczegółowej, ale przede wszystkim lekkiej i interesującej publikacji, która nie zrazi do siebie przeciętnego czytelnika, brnącego w żmudnej naukowej pisaninie pomiędzy cytatami źródłowymi, a licznymi przypisami. Fajki i tabaka, której również nie brakowało amatorów swój renesans przeżywały przez cały XVI i XVII wiek. Musiały jednak ustąpić miejsca nowemu nabytkowi tytoniowego świata, którego monopol narodził się w hiszpańskich koloniach m.in. w jednej z najbardziej znanych – Kubie, skąd pochodzą słynne „hawany” czyli cygara. Do Polski trafiły one dzięki żołnierzom wracającym z kompanii hiszpańskiej, walcząc tam pod sztandarami Napoleona. W niedługim czasie przemysł tytoniowy rozrósł się tak bardzo, że stał się on jednym z towarów, który przynosił niebagatelne dochody do skarbca królewskiego. Zysk był na tyle pokaźny, że monarchowie nie tylko przestawali głośno mówić o swoich uprzedzeniach względem tego „okropnego nałogu”, ale zadowalali się początkowo samym opodatkowaniem handlu, ponieważ nawet wielokrotne podwyższanie cła i podatków nie było w stanie odstraszyć palaczy. W ten sposób skarbiec napełniał się złotem, którym opłacano nie tylko wystawne dworskie życie, ale opłacano także wojny. W niedługim czasie tytoniowym monopolem zawładnęły rzesze osób prywatnych, które zrobiły na tym fortunę. Ostatnie rozdziały książki poświęcone zostały historii rozwoju przemysłu tytoniowego na ziemiach polskich XIX-XX wieku. Wówczas swój tryumf święci papieros. Dzięki podziałowi na kilka rozdziałów treść publikacji jest bardziej czytelna, tym bardziej, że historia tytoniu ukazana jest chronologicznie od czasów starożytnych do XX wieku. Zarówno lekka forma treści, jak i jej bogactwo sprawiają, że książkę czyta się naprawdę przyjemnie. Jest to jedna z tych prac, które opisują historię niebanalną, a wręcz dla wielu z nas nieznaną. Nie ma tu wielkich zwycięstw, wojen i polityki, czyli tego z czym przeciętnemu człowiekowi może kojarzyć się historia. Jest za to ukazana codzienność naszych przodków, którzy tak jak my kochali się w przyjemnościach. Nie mając jednak tylu wynalazków nowoczesnego świata, odnajdywali ją w towarzystwie przyjaciół, wśród szczerego śmiechu i kłębów dymu.
    Napisz recenzję

    Oprogramowanie sklepu shopGold.pl